Dwutlenek węgla - bardzo ważny składnik
potrzebny roślinom w dzień do prowadzenia fotosyntezy. Zapewnia on prawidłowy rozwój
roślin. W akwariach, gdzie posiadamy ryby i mało roślin zwykle nie stosuje się go. Technika podawania
dwutlenku węgla najbardziej potrzebna jest w zbiornikach holenderskich (z dużą ilością zieleni).
Profesjonalne systemy są bardzo drogie (nawet 3000zł), dlatego
coraz częściej w sklepach zoologicznych można kupić małe aluminiowe butle z prostym dyfuzorem
np. Tetra Plant CO2 Depot, Hagen, czy polski Filtus. Cena takich zestawów to od 30zł-100zł.
Jeszcze tańszym sposobem jest zbudowanie własnej bimbrownicy do produkcji dwutlenku węgla.
Polega to na tym, iż sporządzamy zacier z cukru, drożdży w proszku, sody oczyszczonej i wody.
PROSTE ZESTAWY AKWARYSTYCZNE
Na rynku akwarystycznym pojawiło się wiele sposobów na dozowanie
dwutlenku węgla. Często można spotkać dwa rodzaje, trzeci którym napiszę poniżej to butle, znacznie droższe.
Najczęściej spotykane są małe aluminiowe "butle" wyglądające jak odświeżacz powietrza. Ich pojemność jest
mała, zazwyczaj jest to 650ml i 1000ml. Wprowadzanie gazu do wody polega na podłączeniu takowej
butli wężykiem akwarystycznym do dyfuzora (więcej o dyfuzorach napiszę niżej). Związek jest
podawany, gdy naciskamy na przycisk. Wystarcza na około miesiąc.
Drugi typ działa na podobnej zasadzie tyle, że
aluminiowa puszka z gazem została zastąpiona pojemnikiem, w którym sporządzamy zacier
ze specjalnych, dołączonych do zestawu tabletek. W wyniku reakcji biologicznych wewnątrz
pojemnika powstaje dwutlenek węgla. Jedna taka tabletka starcza na kilka tygodni.
Obydwa rodzaje przedstawiają poniższe zdjęcia:
Tak właśnie wygląda pierwsza możliwość.
Zdjęcie przedstawia produkt niemieckiej Tetry. Pojemność 650ml, czyli 11g.
Sam taki wkład kosztuje od 20-30zł w zależnosci od sklepu, najczęściej jednak
znajdziemy ją za 23-25zł. Oczywiście są także tańsze butle. Polska firma Filtus
sprzedaje pojemniki 1000ml w cenie ok. 22zł i to jeszcze z dyfuzorem! Tetra oferuje
swój zestaw z dyfuzorem i wężykiem za 56zł. Różnica w cenie znaczna, ale co ciekawe
650ml Tetry starczyło mi na dłużej niż 1000ml Filtusa. Pewnie dlatego, że cały gaz
ucieka nieszczlnym zaworem.
Po lewej widać drugi sposób
otrzymywania dwutlenku węgla. Do pojemnika wrzucamy specjalne tabletki.
Jak już wcześniej wspomniałem jedna tabletka starcza na kilka tygodni.
JBL pisze, że na 45 dni. Taki zestaw wraz ze słabym dyfuzorem kosztuje
ok. 50zł, Hagenowski Nutrafin CO2 system (ok.70zł) działa na tej samej zasadzie
ale ma lepszy dyfuzor w kształcie drabinki. Gaz produkowany jest przez
mikroorganizmy przez cały czas i nie mamy wpływu na dozowanie.
Jeżeli ktoś wyłącza napowietrzanie na noc to taki zestaw może być zabójczy dla ryb.
Trzy tabletki uzupełniające kosztują około 25zł.
Powyższe komplety są naprawdę wystarczające jak
na potrzeby zwykłego akwarysty z przeciętną ilością roślin w zbiorniku. Jeżeli nie mamy odpowiedniego
oświetlenia i nie nawozimy naszych roślinek to nawet zestaw za 2000zł nie pomoże. Oczywiście
można dwutlenek węgla wytworzyć w warunkach domowych za kilka złotych. Również napiszę o tym niżej.
Tyle, że trzeba się trochę przy tym namęczyć. Ja z powodzeniem stosuję Tetrę oraz
własnej roboty bimbrownicę.
PROFESJONALNE BUTLE I SYSTEMY DOZUJĄCE
ZOBACZ SZCZEGÓŁOWY ARTYKUŁ POŚWIĘCONY BUTLOM CO2 - ZOBACZ ARTYKUŁ!
Powyższe sposoby stosowane przez dłuszy okres
czasu robią się dość drogie. Część akwarystów stosuje profesjonalne systemy do dozowania
odpowiedniej ilości dwutlenku węgla. Drudzy zaopatrują się w duże butle mogące pomieścić
kilka kilogramów gazu! Jak pamiętacie, tamte mieściły tylko po kilkanaście gramów.
Duże butle starczają na pół roku i więcej, a koszt ich napełnienia wynosi ok. 25-80zł.
Taki wydatek raz na pół roku. Kuszące prawda? Niestety trudno o ich ponowne nabicie. Często
w punktach zajmujących się napełnianiem nie opłaca im się napełniać pojedynczej butli.
To był pierwszy problem. Drugim jest koszt. 2 kilogramowa butla z reduktorem (napiszę o nim coś więcej niżej)
kosztuje około 240zł. Jednym słowem całkiem sporo. Jeżeli jednak mamy w akwarium dużo roślin
a uda nam się znaleźć jakieś miejsce, gdzie nam ją napełnią to owe rozwiązanie jest idealne.
Wystarczy dokupić jeszcze dyfuzor i wężyk i mamy świetny system na dużej butli.
Podsumowując wszystkie koszty, jeżeli znajdziemy dobrą okazję, to w pełni wyposażona,
2 kilogramowa butla jest nasza za 300zł. Oczywiście im chcemy większą, tym cena jest większa.
Na nieszczęście znacznie większa, lecz dwa kilogramy w zupełności wystarczą.
Jak już mówiłem na początku dostępne są także inne,
określane mianem profesjonalnych zestawy akwarystyczne. Brzmi zachęcająco co? Cena jednak
sprowadza na ziemię. Najtańsze, godne uwagi zestawy zaczynają się od 700zł, te lepsze
kosztują nawet 2000zł. Pewnie znajdziemy jeszcze lepsze od tych, ale na nie to tylko
oceanarium mogłoby sobie pozwolić. Na czym więc skończyliśmy? Acha, opiszę krótko
jak takie zestawy wyglądają. Znam się trochę na produkcie oferowanym przez
niemiecką firmę Sera. Nie wiem ile dokładnie kosztuje cały zestaw Sera Precision, ale myślę,
że około 2000zł. W podstawowej wersji znajdziemy małą butlę, reduktor i dyfuzor,
dostępne w dwóch wersjach, odpowiednio z wewnętrznym lub zewnętrznym wentylem.
Ta przyjemność kosztuje w zależności od sklepu ok. 680zł. Firma przewidziała,
że małych butli nikt nie chce napełniać, więc oferuje nam nowe 2 kilogramowe po 250zł.
Gdy daliśmy już 700zł za powyższy osprzęt, Sera wymyśliła system, który można podłączyć do
naszego zestawu a jest to CO2 Sera Seramic System. Urządzenie to automatycznie kontroluje
dostarczanie dwutlenku węgla, mierzy i utrzymuje pH w akwarium. Rozwiązanie bardzo inteligentne.
Wystarczy nastawić żądaną wartość pH a system dozuje odpowiednią ilość gazu by ją osiągnąć,
a jak wiecie pH spada podczas podawania dwutlenku węgla. Jest to bardzo ważne, jeżeli
jesteśmy w posiadaniu np. paletek bardzo wrażliwych na skoki wszystkich paramatrów wody,
szczególnie odczynu wody. Więcej wiadomości o parametrach znajdziesz z dziale WODA.
Wróćmy jednak do kosztów. Zawierający sterownik i elektrodę zestaw kosztuje w granicach 970zł.
A to jeszcze nie wszystko. Z tego co wiem elektrody zmienia się co roku, by wskazywały dobrą
wartość pH. Niesprawna elektroda może zmylić system w naszym stopniu i zabić ryby nadmierną
ilością CO2. Nie wiem ile kosztuje Serowska ale jest to wydatek około 250zł.
Nasze hobby staje się coraz bardziej kosztowne co? Właściwie technika nawożenia
dwutlenkiem węgla jest najdroższa ze wszystkich elementów wyposażenia zbiornika.
Dzięki Bogu nieobowiązkowa. Wielu akwarystów za pomocą dobrego oświetlenia, nawozów
i bimbrownicy własnej roboty uzyskują piękne okazy roślin. Znowu odbiegam od tematu.
Jeżeli chcemy mieć 100% tych bajerów potrzebny jest nam podstawowy zestaw, w którego
skład wchodzi także reaktor (dyfuzor) rozpuszczający gaz w wodzie, podłączony do
jakiejś pompy akwarystycznej(niestety już nie w zestawie), programator Seramic z elektrodą,
zestawik do montażu wszystkich tych elementów i długotrwały test do stałej kontroli
stężenia. Test kosztuje ok. 35zł. Opisałem propozycję Sery, gdyż znam ten system nieco
bliżej. Inne dobre (czytaj drogie) rozwiązania oferują: JBL, Hagen, Aquamedic i kilku
innych producentów. Poniżej kilka zdjęć do zobaczenia i przechodzę do omówienia bimbrownic.
ZOBACZ SZCZEGÓŁOWY ARTYKUŁ POŚWIĘCONY BUTLOM CO2 - ZOBACZ ARTYKUŁ!
BIMBROWNICE
Bimbrownica może się niektórym skojarzyć z pędzeniem
bimbru, my zaś będziemy pędzić dwutlenek węgla. Kilka złotych i już mamy dobry system.
Całość jest podobna do opisywanych wcześniej butli na tabletki. My zamiast butli użyjemy
zwykłych butelek po napojach, zacieru z wody, cukru, drożdży i sody oczyszczonej zamiast
tabletek oraz kilkudziesięciu centymetrów wężyka akwarystycznego. Jeżeli chcemy zrobić
własny dyfuzor możemy użyć strzykawki i korka, najlepiej lipowego. Zaciekawiło Cię to?
No to bierzemy się do budowy!
-Na sam początek potrzebujemy dwóch pustych, plastikowych butelek po napojach.
Im większe tym lepsze, jednak bez przesady. W nakrętce jednej z nich (jeżeli mamy dwie
o różnych rozmiarach to w większej) rozgrzanym śrubokrętem, na środku wytapiamy dziurkę
o średnicy nieco mniejszej niż wężyk akwarystyczny. Wciskamy przez dziurkę 3-4cm wężyka
i uszczelniamy silikonem.
-W drugiej butelce wytapiamy dwie dziurki. Przez jedną wtykamy wężyk z drugiej butelki,
tym razem umieszczmy go przy samym dnie. Do drugiego otworu wsadzamy kolejny przewód.
Tym razem wsuwając go tylko na 3cm. Uszczelniamy silikonem.
-Wyprowadzony z drugiej butelki wężyk podłączamy do dyfuzora. Dyfuzor możemy kupić lub zrobić.
-Jeżli robimy własny dyfuzor, to potrzebujemy do tego strzykawkę. Do końca, zamiast igły
podłączamy wężyk. Wcześniej musimy usunąć tłok ze strzykawki i zamiast niego wstawić
lipowy (nie lipny :D) korek.
-Ok, system gotowy. Możemy odetchnąć czekając, aż silikon dobrze wyschnie.
-Do pierwszej butelki wlewamy zacier (przepis na zacier poniżej). Do drugiej
do połowy wlewamy wodę. Dyfuzor umieszczamy na dnie akwarium, lub montujemy
za pomocą przyssawek.
-Musimy trochę poczekać, aż powstanie pierwszy dwutlenek węgla. Czasami nie
możemy powstrzymać reakcji i otrzymujemy wiele więcej CO2 niż byśmy chcieli
a czasami trzeba potrząsnąć pojemnikiem z zacierem by uzyskać gaz.
-Zacier zmieniamy, gdy reakcja całkowicie ustaje. Zwykle po 2-3tygodniach.
-Wężyki pomiędzy butelkami i akwarium powinny być jak najkrótsze a nakrętki
dobrze uszczelnione silikonem.
Przepis na zacier
Zacier przygotowuje się łatwo. Potrzebne nam
są drożdze, woda, soda oczyszczona i cukier, czyli produkty dostępne w każdym sklepie.
Proporcji dokładnych nie znam, zawsze robię na oko, mianowicie sypiemy cukier do
1/4 objętości butelki, zalewamy wodą, gdzieś do połowy butelki (na schemacie jest za dużo). Wsypujemy dwie małe
paczki suszonych drożdży. Dla szybszej reakcji możemy dodać łyżeczkę sody
oczyszczonej. Wszystko lekko mieszamy i czekamy na rezultaty. Jeżeli nie chce Ci
się w to bawić to dla leniuchów jest wszystko. Zamiast zacieru kupujemy wspomniane już
dwukrotnie tabletki i wrzucamy do wody, zmniejszając przy tym ilość wody.
Tak to powinno wyglądać
Jeszcze dla uzupełnienia informacji wyjaśniam, że woda w drugiej butelce "filtruje"
gaz i zapobiega ewentualnemu przedostawaniu się zacieru do wody w akwarium.
DYFUZORY I REDUKTORY
Wcześniej obiecałem wyjaśnić te dwie rzeczy. A więc dyfuzor służy
do rozpuszczania się CO2 w wodzie. Bez dyfuzora wprowadzony do akwarium
gaz zniknąłby na powierzchni rozpuszczając się nieznacznie. Reduktor natomiast stosuje
się w butlach. Ma on zapobiec dużemu ciśnieniu i umożliwić sterowanie podawania gazu.